brakujące tłumaczenie: en.general.general.skip_content

Twój Koszyk

Zamknij koszyk

Cztery filary uzdrawiania

Dr Joe Dispenza / 10 czerwca 2019

Stało się dla mnie jasne, po latach przeprowadzania wywiadów z ludźmi, którzy doświadczyli spontanicznych remisji i uzdrowień, że większość z tych osób ma cztery wspólne cechy. Doświadczyli tych samych zbiegów okoliczności.

Zanim opiszę cztery cechy wspólne dla tych przypadków, chciałbym zwrócić uwagę na niektóre czynniki, które nie były spójne wśród badanych przeze mnie osób. Nie wszyscy praktykowali tę samą religię; kilku nie miało przynależności religijnej. Niewielu miało doświadczenie jako ksiądz, rabin, pastor, zakonnica lub inna profesja duchowa. Nie wszystkie te osoby należały do ​​New Age. Tylko niektórzy modlili się do określonej istoty religijnej lub charyzmatycznego przywódcy. Różniły się one w zależności od wieku, płci, rasy, wyznania, kultury, statusu edukacyjnego, zawodu i przedziału podatkowego. Tylko nieliczni ćwiczyli dziennie i nie wszyscy stosowali tę samą dietę. Byli o różnym typie sylwetki i różnym poziomie sprawności. Różnili się nawykami dotyczącymi alkoholu, papierosów, telewizji i innych mediów. Nie wszyscy byli heteroseksualni; nie wszyscy byli aktywni seksualnie. Moi rozmówcy nie mieli wspólnej sytuacji zewnętrznej, która wydawała się powodować wymierne zmiany w ich stanie zdrowia.

Zbieg okoliczności # 1: wrodzona wyższa inteligencja daje nam życie i może uzdrowić ciało

Ludzie, z którymi rozmawiałem, którzy doświadczyli spontanicznej remisji, wierzyli, że żyje w nim wyższy porządek lub inteligencja. Bez względu na to, czy nazywali to swoim boskim, duchowym czy podświadomym umysłem, akceptowali to, że wewnętrzna moc daje im życie w każdej chwili i że wiedziała więcej, niż oni, jako ludzie, mogliby kiedykolwiek wiedzieć. Co więcej, gdyby mogli po prostu sięgnąć do tej inteligencji, mogliby skierować ją, aby zaczęła dla nich pracować.

Zdałem sobie sprawę, że nie ma nic mistycznego w tym większym umyśle. To ta sama inteligencja, która organizuje i reguluje wszystkie funkcje ciała. Ta moc sprawia, że ​​nasze serce bije nieprzerwanie ponad 100,000 40 razy dziennie, bez zastanawiania się nad tym. W sumie daje to ponad 70 milionów uderzeń serca rocznie, prawie trzy miliardy pulsacji w ciągu życia od 80 do XNUMX lat. Wszystko to dzieje się automatycznie, bez pielęgnacji, czyszczenia, naprawy czy wymiany. Podwyższona świadomość przejawia wolę, która jest znacznie większa niż nasza.

Podobnie nie myślimy o tym, co pompuje nasze serce: dwa galony krwi na minutę, dobrze ponad 100 galonów na godzinę, przez system kanałów naczyniowych o długości około 60,000 3 mil, czyli dwukrotnie większym niż obwód Ziemi. Jednak układ krążenia stanowi tylko około 1 procent naszej masy ciała. (20) Co 60 do 75,000 sekund każda krwinka wykonuje pełny obieg w ciele, a każda krwinka czerwona w swoim życiu wykonuje od 250,000 31,000 do XNUMX XNUMX obiegów w obie strony. (Nawiasem mówiąc, gdyby wszystkie czerwone krwinki w twoim krwiobiegu były ułożone w rzędzie od końca do końca, sięgałyby XNUMX mil w niebo). W ciągu sekundy, w której musisz wdychać, tracisz trzy miliony czerwonych krwinek i w następnej sekundzie ta sama liczba zostanie zastąpiona. Jak długo byśmy żyli, gdybyśmy musieli skupić się na urzeczywistnianiu tego wszystkiego? Jakiś większy (bardziej rozwinięty) umysł musi to wszystko zaaranżować.

Proszę przestań czytać na jedną sekundę. Właśnie teraz w każdej z twoich komórek miało miejsce około 100,000 100,000 reakcji chemicznych. Teraz pomnóż 70 100 reakcji chemicznych przez XNUMX do XNUMX bilionów komórek tworzących twoje ciało. Odpowiedź ma więcej zer niż większość kalkulatorów może wyświetlić, ale co sekundę ta zadziwiająca liczba reakcji chemicznych zachodzi w tobie. Czy musisz pomyśleć o wykonaniu choćby jednej z tych reakcji? Wielu z nas nie może nawet zrównoważyć swoich książeczek czekowych lub zapamiętać więcej niż siedem pozycji z naszych list zakupów, więc na szczęście dla nas jest to, że jakaś inteligencja mądrzejsza niż nasz świadomy umysł kieruje tym programem.

W tej samej sekundzie 10 milionów twoich komórek umarło, aw następnej prawie 10 milionów nowych komórek zajęło ich miejsce. (2) Sama trzustka regeneruje prawie wszystkie swoje komórki w ciągu jednego dnia. Jednak ani przez chwilę nie zastanawiamy się nad pozbyciem się tych martwych komórek lub wszystkimi niezbędnymi funkcjami, które przechodzą w mitozę, proces, który prowadzi do produkcji nowych komórek do naprawy i wzrostu tkanek. Ostatnie obliczenia szacują, że komunikacja między komórkami w rzeczywistości przebiega szybciej niż prędkość światła. W tej chwili prawdopodobnie zastanawiasz się nad swoim ciałem. Jednak coś innego niż twój świadomy umysł powoduje wydzielanie enzymów w dokładnych ilościach, aby strawić spożytą żywność na składniki odżywcze. Pewnym mechanizmem wyższego rzędu jest filtrowanie litrów krwi przez nerki co godzinę, aby wydobyć mocz i wyeliminować odpady. (W ciągu godziny najbardziej zaawansowane urządzenia do dializy nerek są w stanie odfiltrować z krwi jedynie 15 do 20 procent odpadów organizmu). Ten nadrzędny umysł precyzyjnie utrzymuje 66 funkcji wątroby, chociaż większość ludzi nigdy by nie zgadła, że ​​ten organ tak działa. wiele zadań.

I na koniec, jeśli zobowiązałeś się, że nie powstaniesz, by stawić czoła dniu, dopóki naprawdę nie poczujesz się jak ten nowy ideał, będziesz również warunkował ciało, aby w końcu współpracowało z nowym umysłem. W rzeczywistości twoje myśli warunkują twój umysł, a uczucia - twoje ciało. A kiedy umysł i ciało współpracują ze sobą, masz za sobą moc wszechświata. Kiedy tego dnia przechodzisz przez swoje życie, utrzymując ten zmodyfikowany stan, w wyniku twojego wysiłku coś powinno się zmienić w twoim świecie. Nikt nie jest wykluczony z tego zjawiska.

Ta sama inteligencja może kierować maleńkimi białkami, aby odczytywały wyrafinowaną sekwencję helisy DNA lepiej niż jakakolwiek obecna technologia. To nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę, że gdybyśmy mogli rozwikłać DNA ze wszystkich komórek naszego ciała i rozciągnąć je od końca do końca, sięgnąłby do słońca iz powrotem 150 razy! (3) W jakiś sposób nasz większy umysł organizuje maleńkie enzymy białkowe, które nieustannie przemykają przez 3.2 miliarda sekwencji kwasów nukleinowych, które są genami w każdej komórce, sprawdzając pod kątem mutacji. Nasza wewnętrzna wersja Homeland Security wie, jak zwalczyć tysiące bakterii i wirusów, nie zdając sobie nawet sprawy, że jesteśmy atakowani. Zapamiętuje nawet tych najeźdźców, więc jeśli ponownie do nas wejdą, system odpornościowy jest lepiej przygotowany.

Co najcudowniejsze, ta siła życiowa wie, jak zacząć od zaledwie dwóch komórek, plemnika i komórki jajowej, i stworzyć prawie 100 bilionów wyspecjalizowanych komórek. Dając nam życie, nieustannie je regeneruje i reguluje niesamowitą liczbę procesów. Możemy nie zauważyć pracy naszego wyższego umysłu, ale w chwili, gdy umieramy, ciało zaczyna się rozpadać, ponieważ ta wewnętrzna moc opuściła.

Podobnie jak ludzie, z którymi rozmawiałem, musiałem przyznać, że działa w nas pewna inteligencja, która znacznie przekracza nasze świadome możliwości. Ożywia nasze ciało w każdej chwili, a jego niezwykle złożone działania odbywają się praktycznie za naszymi plecami. Jesteśmy istotami świadomymi, ale zazwyczaj zwracamy uwagę tylko na wydarzenia, które naszym zdaniem są dla nas ważne. Te 100,000 100 reakcji chemicznych na sekundę w naszych XNUMX bilionach komórek jest cudownym wyrazem siły życiowej. Jednak jedyny raz, kiedy stają się znaczące dla świadomego umysłu, to kiedy coś idzie nie tak.

Ten aspekt jaźni jest obiektywny i bezwarunkowy. Jeśli żyjemy, ta siła życiowa wyraża się przez nas. Wszyscy mamy ten wrodzony porządek, niezależnie od płci, wieku i genetyki. Ta inteligencja wykracza poza rasę, kulturę, pozycję społeczną, status ekonomiczny i przekonania religijne. Daje życie każdemu, bez względu na to, czy o tym myślimy, czy nie, czy nie śpimy, czy nie śpimy, czy jesteśmy szczęśliwi, czy smutni. Głębszy umysł pozwala nam wierzyć w cokolwiek zechcemy, mieć upodobania i antypatie, pozwalać lub osądzać. Ten dawca życia dodaje mocy wszystkiemu, czym jesteśmy; daje nam moc wyrażania życia w dowolny sposób.

Ta inteligencja wie, jak utrzymać porządek we wszystkich komórkach, tkankach, narządach i układach ciała, ponieważ stworzyła ciało z dwóch pojedynczych komórek. Ponownie, moc, która stworzyła ciało, jest mocą, która utrzymuje je i leczy.

Choroby moich poddanych oznaczały, że do pewnego stopnia wyrwali się oni z kontaktu lub zdystansowali się od części swojego związku z tym wyższym porządkiem. Może ich własne myślenie w jakiś sposób skierowało tę inteligencję w stronę choroby i z dala od zdrowia. Ale zrozumieli, że gdyby sięgnęli do tej inteligencji i użyli swoich myśli, aby nią pokierować, wiedziałaby, jak uleczyć ich ciała. Ich większy umysł już wiedział, jak zająć się biznesem, jeśli tylko mogli nawiązać z nim kontakt.

Zdolności tej wrodzonej inteligencji, podświadomości lub natury duchowej są o wiele większe niż jakakolwiek pigułka, terapia czy terapia i czeka tylko na nasze pozwolenie na umyślne działanie. Jedziemy na grzbiecie olbrzyma i dostajemy darmowy przejazd.

Zbieg okoliczności # 2: Myśli są prawdziwe; Myśli mają bezpośredni wpływ na ciało

Sposób, w jaki myślimy, wpływa zarówno na nasze ciało, jak i na nasze życie. Być może słyszałeś już tę koncepcję wyrażoną na różne sposoby - na przykład w zdaniu „umysł nad materią”. Osoby, z którymi rozmawiałem, nie tylko podzielały to przekonanie, ale także używały go jako podstawy do dokonywania świadomych zmian we własnym umyśle, ciele i życiu osobistym. Aby zrozumieć, jak to osiągnęli, zacząłem studiować rosnącą liczbę badań nad związkiem między myślą a ciałem fizycznym.

Istnieje nowa dziedzina nauki zwana psychoneuroimmunologią, która wykazała związek między umysłem a ciałem. Mogę opisać to, czego się nauczyłem, używając tych uproszczonych terminów: każda twoja myśl wywołuje reakcję biochemiczną w mózgu. Mózg następnie uwalnia sygnały chemiczne, które są przekazywane do ciała, gdzie działają jako posłańcy myśli. Myśli, które wytwarzają substancje chemiczne w mózgu, pozwalają Twojemu ciału czuć się dokładnie tak, jak myślałeś. Tak więc każda myśl wytwarza substancję chemiczną, której towarzyszy uczucie w twoim ciele. Zasadniczo, kiedy myślisz o radosnych, inspirujących lub pozytywnych myślach, twój mózg wytwarza substancje chemiczne, które sprawiają, że czujesz się radosny, natchniony lub podbudowany. Na przykład, kiedy przewidujesz doświadczenie, które jest przyjemne, mózg natychmiast wytwarza chemiczny neuroprzekaźnik zwany dopaminą, który włącza mózg i ciało w oczekiwaniu na to doświadczenie i powoduje, że zaczynasz czuć się podekscytowany. Jeśli masz myśli pełne nienawiści, gniewu lub samo-deprecjonowania, mózg wytwarza również substancje chemiczne zwane neuropeptydami, na które organizm reaguje w podobny sposób. Czujesz się nienawistny, zły lub niegodny. Widzisz, twoje myśli natychmiast stają się materią.

Kiedy ciało reaguje na myśl poprzez odczucie, inicjuje to reakcję w mózgu. Mózg, który nieustannie monitoruje i ocenia stan organizmu, zauważa, że ​​ciało czuje się w określony sposób. W odpowiedzi na to cielesne odczucie mózg generuje myśli, które wytwarzają odpowiednie chemiczne przekaźniki; zaczynasz myśleć tak, jak się czujesz. Myślenie tworzy uczucie, a następnie uczucie tworzy myślenie w ciągłym cyklu.

Ta pętla ostatecznie tworzy określony stan w ciele, który określa ogólną naturę tego, jak się czujemy i zachowujemy. Nazwiemy to stanem istnienia. Załóżmy na przykład, że dana osoba przez większość swojego życia żyje w powtarzającym się cyklu myśli i uczuć związanych z niepewnością. W momencie, gdy pomyślała o tym, że nie jest wystarczająco dobra, wystarczająco sprytna lub dość czegokolwiek, jej mózg uwalnia chemikalia, które wywołują poczucie niepewności. Teraz czuje to, co myślała. Kiedy poczuje się niepewnie, zacznie myśleć tak, jak się właśnie czuła. Innymi słowy, jej ciało skłania ją teraz do myślenia. Ta myśl prowadzi do większego poczucia niepewności, a więc cykl się utrwala. Jeśli myśli i uczucia tej osoby będą nadal, rok po roku, generować tę samą biologiczną pętlę sprzężenia zwrotnego między jej mózgiem a ciałem, będzie ona istniała w stanie zwanym „niepewnym”.

Im więcej myślimy o tych samych myślach, które następnie wytwarzają te same związki chemiczne, które powodują, że ciało ma te same uczucia, tym bardziej fizycznie zmieniamy się pod wpływem naszych myśli. W ten sposób, w zależności od tego, co myślimy i czujemy, tworzymy nasz stan istnienia. To, o czym myślimy, oraz energia lub intensywność tych myśli mają bezpośredni wpływ na nasze zdrowie, dokonywane przez nas wybory i ostatecznie na jakość naszego życia.

Stosując to rozumowanie do własnego życia, wielu ankietowanych zrozumiało, że wiele z ich myśli nie tylko nie służyło ich zdrowiu, ale także mogło być przyczyną powstania nieszczęśliwych lub niezdrowych warunków. Wielu z nich spędzało prawie codziennie dziesiątki lat w wewnętrznych stanach niepokoju, zmartwienia, smutku, zazdrości, złości lub innych form emocjonalnego bólu. Myślenie i czucie, czucie i myślenie w ten sposób przez tak długi czas, powiedzieli, jest tym, co zamanifestowało ich stan.

Oto przykład: rozwijanie się jednej dolegliwości trawiennej po drugiej i życie z ciągłym bólem kręgosłupa w końcu skłoniło Toma do zbadania swojego życia. Po autorefleksji zdał sobie sprawę, że tłumił uczucie desperacji spowodowane stresem związanym z pozostaniem w pracy, która czyniła go nieszczęśliwym. Przez dwie dekady był zły i sfrustrowany swoim pracodawcą, współpracownikami i rodziną. Inni ludzie często doświadczali złego humoru Toma, ale przez cały ten czas jego sekretne myśli krążyły wokół użalania się nad sobą i prześladowania. Wielokrotne doświadczanie tych sztywnych wzorców myślenia, wierzenia, odczuwania i życia doprowadziło do toksycznych postaw, których ciało Toma po prostu „nie mogło znieść”. Tom powiedział mi, że jego uzdrowienie zaczęło się, kiedy rozpoznał, że jego nieświadome postawy były podstawą jego stanu - osoby, którą się stał. Większość z tych, których historie przypadków studiowałem, doszło do wniosków podobnych do tych, które przytoczył Tom.

Aby zacząć zmieniać swoje nastawienie, osoby te zaczęły nieustannie zwracać uwagę na swoje myśli. W szczególności podjęli świadomy wysiłek, aby obserwować swoje automatyczne procesy myślowe, zwłaszcza te szkodliwe. Ku ich zaskoczeniu odkryli, że większość ich uporczywych, negatywnych stwierdzeń wewnętrznych nie była prawdziwa. Innymi słowy, to, że myślimy, niekoniecznie oznacza, że ​​musimy wierzyć, że jest ona prawdziwa. W rzeczywistości większość myśli to pomysły, które wymyślamy, a następnie zaczynamy wierzyć. Wiara staje się po prostu nawykiem. Na przykład Sheila, ze wszystkimi swoimi zaburzeniami trawienia, zauważyła, jak często myślała o sobie jako o ofierze, która nie jest w stanie zmienić swojego życia. Widziała, że ​​te myśli wywołały poczucie bezradności. Zakwestionowanie tego przekonania pozwoliło jej przyznać, że jej ciężko pracująca matka nie zrobiła nic, by powstrzymać lub odwieść Sheilę przed realizowaniem jej marzeń.

Niektórzy z moich badanych porównywali swoje powtarzające się myśli do programów komputerowych działających codziennie przez cały dzień, w tle ich życia. Ponieważ te osoby obsługiwały te programy, mogły je zmienić, a nawet usunąć.

To był kluczowy spostrzeżenie. W pewnym momencie wszyscy, z którymi rozmawiałem, musieli walczyć z poglądem, że czyjeś myśli są niekontrolowane. Zamiast tego musieli wybrać wolność i przejąć kontrolę nad swoim myśleniem. Wszyscy postanowili przerwać nawykowe negatywne procesy myślowe, zanim będą mogli wywołać bolesne reakcje chemiczne w swoim ciele. Osoby te były zdeterminowane, aby kierować swoimi myślami i eliminować sposoby myślenia, które im nie służyły.

Świadome myśli, często powtarzane, stają się nieświadomym myśleniem. W typowym przykładzie tego, musimy świadomie myśleć o każdym naszym działaniu, gdy uczymy się jeździć. Po wielu ćwiczeniach możemy przejechać 100 mil z punktu A do punktu B i nie pamiętać żadnej części podróży, ponieważ nasza podświadomość zazwyczaj jest za kierownicą. Wszyscy doświadczyliśmy stanu nieświadomości podczas rutynowej jazdy, tylko po to, aby poczuć, jak nasz świadomy umysł ponownie angażuje się w reakcję na niezwykły dźwięk silnika lub rytmiczne uderzenie przebitej opony. Więc jeśli będziemy nieustannie zajmować się tymi samymi myślami, zaczną się one jako świadome, ale ostatecznie staną się nieświadomymi, automatycznymi programami myślowymi. W neurobiologii istnieje rozsądne wyjaśnienie, jak to się dzieje. Z naukowego punktu widzenia zrozumiesz, jak to się dzieje, zanim skończysz czytać tę książkę.

Te nieświadome sposoby myślenia stają się naszymi nieświadomymi sposobami istnienia. I bezpośrednio wpływają na nasze życie, tak jak robią to świadome myśli. Tak jak wszystkie myśli wywołują reakcje biochemiczne, które prowadzą do zachowania, tak nasze powtarzające się, nieświadome myśli wytwarzają automatyczne, nabyte wzorce zachowań, które są prawie mimowolne. Te wzorce zachowań są nawykami i najprawdopodobniej stają się one nieodłącznie związane z neurologią w mózgu.

Przerwanie cyklu procesu myślowego, który stał się nieświadomy, wymaga świadomości i wysiłku. Najpierw musimy wyjść z naszej rutyny, aby móc spojrzeć na nasze życie. Poprzez kontemplację i autorefleksję możemy stać się świadomi naszych nieświadomych scenariuszy. Następnie musimy obserwować te myśli, nie odpowiadając na nie, aby nie inicjowały już automatycznych reakcji chemicznych, które powodują nawykowe zachowanie. W każdym z nas posiadamy samoświadomość, która pozwala obserwować nasze myślenie. Musimy nauczyć się, jak odseparować się od tych programów, a kiedy to zrobimy, możemy świadomie panować nad nimi. Ostatecznie możemy kontrolować nasze myśli. W ten sposób neurologicznie rozbijamy myśli, które zostały zapisane w naszym mózgu.

Ponieważ wiemy z neuronauki, że myśli wywołują reakcje chemiczne w mózgu, miałoby to sens, gdyby nasze myśli miały pewien wpływ na nasze ciało fizyczne, zmieniając nasz stan wewnętrzny. Nie tylko nasze myśli mają znaczenie w tym, jak przeżywamy nasze życie, ale stają się materią bezpośrednio w naszym ciele. Myśli . . . materia.

Z powodu przekonania, że ​​myśli są prawdziwe i że sposób, w jaki ludzie myślą bezpośrednio wpływa na ich zdrowie i życie, osoby te dostrzegły, że wpadły w kłopoty przez ich własne procesy myślowe. Zaczęli analitycznie badać swoje życie. Kiedy zainspirowali się i pilnie zmieniali sposób myślenia, byli w stanie ożywić swoje zdrowie. Nowa postawa może stać się nowym nawykiem.

Zbieg okoliczności # 3: Możemy odkryć siebie na nowo

Chociaż byli zmotywowani poważnymi chorobami fizycznymi i psychicznymi, ludzie, z którymi rozmawiałem, zdali sobie sprawę, że myśląc o nowych myślach, muszą przejść całą drogę. Aby stać się zmienioną osobą, musieliby przemyśleć siebie w nowym życiu. Wszyscy ci, którzy wrócili do normalnego zdrowia, zrobili to po podjęciu świadomej decyzji o wymyśleniu siebie na nowo.

Często odrywając się od codziennych zajęć, spędzali czas samotnie, rozmyślając i rozmyślając, badając i spekulując, jakimi ludźmi chcieli się stać. Zadawali pytania, które podważały ich najgłębsze przypuszczenia dotyczące tego, kim są. Pytania typu „co by było, gdyby” były kluczowe dla tego procesu: A jeśli przestanę być nieszczęśliwą, egocentryczną, cierpiącą osobą i jak mogę się zmienić? A jeśli nie martwię się już, nie czuję się winny ani nie żywię urazę? A jeśli zacznę mówić prawdę sobie i innym? Te „a co, jeśli” doprowadziły ich do innych pytań: Których znam ludzi, którzy są zazwyczaj szczęśliwi i jak się zachowują? Które postacie historyczne podziwiam jako szlachetne i niepowtarzalne? Jak mogłem być taki jak oni? Co musiałbym mówić, robić, myśleć i zachowywać się, aby inaczej przedstawić się światu? Co chcę w sobie zmienić?

Gromadzenie informacji było kolejnym ważnym krokiem na drodze do ponownego wynalezienia. Ci, z którymi rozmawiałem, musieli przyjąć to, co wiedzieli o sobie, a następnie przeformułować swoje myślenie, aby rozwinąć nowe wyobrażenia o tym, kim chcą się stać. Każdy zaczynał od pomysłów na podstawie własnych doświadczeń życiowych. Zagłębiali się także w książki i filmy o ludziach, których szanowali. Zebrawszy niektóre zalety i punkty widzenia tych postaci, a także inne cechy, które rozważali, wykorzystali to wszystko jako surowiec, aby rozpocząć tworzenie nowej reprezentacji tego, jak chcieli się wyrazić.

Gdy te osoby badały możliwości lepszego sposobu bycia, nauczyły się także nowych sposobów myślenia. Przerywali ciąg powtarzających się myśli, które zajmowały większość ich chwil na jawie. Porzucając te znajome, wygodne nawyki myślowe, stworzyli bardziej rozwiniętą koncepcję, kim mogliby się stać, zastępując starą ideę siebie nowym, większym ideałem. Codziennie poświęcali trochę czasu, aby w myślach zastanawiać się, jaka będzie ta nowa osoba. Jak omówiono w rozdziale 1, próby umysłowe stymulują mózg do tworzenia nowych obwodów nerwowych i zmieniają sposób pracy mózgu i umysłu.

W 1995 roku w Journal of Neurophysiology opublikowano artykuł, w którym wykazano wpływ samych ćwiczeń umysłowych na rozwój sieci neuronowych w mózgu.6 Sieci neuronowe to indywidualne skupiska neuronów (lub komórek nerwowych), które współpracują i niezależnie w funkcjonującym mózg. Sieci neuronowe, jak będziemy je pieszczotliwie nazywać, to najnowszy model neuronauki wyjaśniający, w jaki sposób się uczymy i jak pamiętamy. Można je również wykorzystać do wyjaśnienia, jak mózg zmienia się z każdym nowym doświadczeniem, jak powstają różne typy wspomnień, jak rozwijają się umiejętności, jak demonstrowane są świadome i nieświadome działania i zachowania, a nawet jak przetwarzane są wszystkie formy informacji sensorycznej. Sieci neuronowe to obecne rozumienie neuronauki, które wyjaśnia, jak zmieniamy się na poziomie komórkowym. W tym konkretnym badaniu cztery grupy osób poproszono o udział w pięciodniowym badaniu, które obejmowało ćwiczenie gry na pianinie, w celu zmierzenia zmian, jakie mogą zachodzić w mózgu. Pierwsza grupa ochotników nauczyła się i zapamiętała specyficzną sekwencję jednoręczną z pięcioma palcami, którą fizycznie ćwiczyli codziennie przez dwie godziny w ciągu tego pięciodniowego okresu.

Druga grupa osób została poproszona o grę na pianinie bez żadnych instrukcji ani znajomości określonej sekwencji. Grali losowo przez dwie godziny każdego dnia przez pięć dni, nie ucząc się żadnej sekwencji nut.

Trzecia grupa nigdy nawet nie dotknęła fortepianu, ale dano im możliwość obserwowania tego, czego uczono pierwszą grupę, dopóki nie poznali tego na pamięć. Następnie mentalnie ćwiczyli swoje ćwiczenia, wyobrażając sobie siebie w doświadczeniu przez taką samą długość dnia, jak uczestnicy pierwszej grupy.

Czwarta grupa była grupą kontrolną; w ogóle nic nie zrobili. Nigdy się nie nauczyli ani nie ćwiczyli niczego w tym konkretnym eksperymencie. Nawet się nie pojawili.

Pod koniec pięciodniowych badań eksperymentatorzy zastosowali technikę zwaną przezczaszkową stymulacją magnetyczną wraz z kilkoma innymi wyrafinowanymi gadżetami, aby zmierzyć wszelkie zmiany, które zaszły w mózgu. Ku ich zaskoczeniu, grupa, która tylko ćwiczyła mentalnie, wykazała prawie takie same zmiany, obejmujące ekspansję i rozwój sieci neuronowych w tym samym określonym obszarze mózgu, jak uczestnicy, którzy fizycznie ćwiczyli sekwencje na fortepianie. Druga grupa, która w ogóle nie nauczyła się sekwencji fortepianowych, wykazała bardzo niewielkie zmiany w swoim mózgu, ponieważ nie wykonywała w kółko tej samej serii ćwiczeń każdego dnia. Losowość ich aktywności nigdy nie stymulowała powtarzalnie tych samych obwodów nerwowych, a tym samym nie wzmacniała żadnych dodatkowych połączeń komórek nerwowych. Grupa kontrolna, ta, która nigdy się nie pojawiła, nie wykazała żadnej zmiany.

W jaki sposób trzecia grupa spowodowała te same zmiany w mózgu, co pierwsza, bez dotykania klawiatury? Poprzez skupienie umysłowe trzecia grupa uczestników wielokrotnie odpalała określone sieci neuronowe w określonych obszarach mózgu. W rezultacie w większym stopniu połączyli te komórki nerwowe. Ta koncepcja w neurobiologii nazywa się uczeniem Hebbowskim. (7) Pomysł jest prosty: komórki nerwowe, które razem odpalają, łączą się ze sobą. Dlatego też, gdy gangi neuronów są wielokrotnie stymulowane, będą budować między sobą silniejsze, bogatsze połączenia.

Zgodnie z funkcjonalnymi skanami mózgu w tym konkretnym eksperymencie, osoby, które ćwiczyły umysłowo, aktywowały swój mózg w taki sam sposób, jakby faktycznie wykonywały to przedsięwzięcie. Powtarzające się odpalanie neuronów ukształtowało i rozwinęło skupisko neuronów w określonej części mózgu, które teraz wspierało wzorzec świadomej intencji. Gdy tylko zechcesz, ich myśli zostały zmapowane i zapisane w mózgu. Co ciekawe, obwody wzmocniły się i rozwinęły w tym samym obszarze mózgu, co grupa fizycznie ćwicząca. Dorastali i zmieniali swój mózg po prostu myśląc. Przy odpowiednim wysiłku umysłowym mózg nie rozpoznaje różnicy między wysiłkiem psychicznym a fizycznym.

Doświadczenie Sheili w leczeniu chorób układu pokarmowego ilustruje ten proces odkrywania na nowo. Sheila postanowiła, że ​​nie będzie już wracać do wspomnień ze swojej przeszłości i związanych z nią postaw, które definiowały ją jako ofiarę. Po zidentyfikowaniu nawykowych procesów myślowych, które chciała uwolnić, kultywowała poziom świadomości, na którym miała wystarczającą kontrolę, aby przerwać jej nieświadome myśli. Dlatego nie uruchamiała już codziennie tych samych powiązanych sieci neuronowych. Gdy Shelia zdobyła władzę nad tymi starymi wzorcami myślowymi i nie wyzwalała już neurologicznych nawyków myślenia, jej mózg zaczął odcinać te nieużywane obwody. Jest to kolejny, powiązany aspekt uczenia się Hebbów, który możemy podsumować w następujący sposób: komórki nerwowe, które już nie są razem odpalane, nie są już połączone. To jest uniwersalne prawo „wykorzystuj albo strać” w działaniu i może zdziałać cuda zmieniając stare paradygmaty myślenia o sobie. Z biegiem czasu Sheila pozbyła się ciężaru starych, ograniczonych myśli, które barwiły jej życie.

Teraz Sheila łatwiej sobie wyobrazić osobę, którą chciała być. Badała możliwości, których nigdy wcześniej nie brała pod uwagę. Przez wiele tygodni skupiała się na tym, jak będzie myśleć i zachowywać się jak ta nowa, nieznana osoba. Nieustannie przeglądała te nowe pomysły na swój temat, aby pamiętać, kim będzie tego dnia. W końcu zmieniła się w osobę, która była zdrowa, szczęśliwa i entuzjastycznie nastawiona do swojej przyszłości. Wyhodowała nowe obwody mózgowe, tak jak zrobili to pianiści. Warto tutaj zauważyć, że większość ludzi, z którymi rozmawiałem, nigdy nie czuła, że ​​muszą się dyscyplinować, aby to zrobić. Zamiast tego uwielbiali mentalnie praktykować to, kim chcieli się stać.

Podobnie jak Sheila, wszystkim osobom, które podzieliły się ze mną swoimi historiami przypadków, udało się wymyślić na nowo siebie. Wytrwali w dążeniu do nowego ideału, dopóki nie stał się on ich znajomym sposobem bycia. Stali się kimś innym, a ta nowa osoba miała nowe nawyki. Złamali nawyk bycia sobą. Sposób, w jaki to osiągnęli, prowadzi nas do czwartego credo podzielanego przez tych, którzy doświadczyli uzdrowień fizycznych.

Podobnie jak Sheila, wszystkim osobom, które podzieliły się ze mną swoimi historiami przypadków, udało się wymyślić na nowo siebie. Wytrwali w dążeniu do nowego ideału, dopóki nie stał się on ich znajomym sposobem bycia. Stali się kimś innym, a ta nowa osoba miała nowe nawyki. Złamali nawyk bycia sobą. Sposób, w jaki to osiągnęli, prowadzi nas do czwartego credo podzielanego przez tych, którzy doświadczyli uzdrowień fizycznych.

Zbieg okoliczności # 4: Jesteśmy w stanie zwrócić uwagę na tyle dobrze, że możemy stracić poczucie względnej przestrzeni i czasu

Ludzie, z którymi rozmawiałem, wiedzieli, że inni przed nimi wyleczyli własne choroby, wierzyli więc, że i oni mogą wyleczyć. Ale nie pozostawili swojego uzdrowienia przypadkowi. Nadzieja i chęć nie załatwią sprawy. Sama wiedza o tym, co mają zrobić, nie wystarczyła. Uzdrowienie wymagało od tych rzadkich osób trwałej zmiany zdania i celowego stworzenia pożądanych rezultatów. Każda osoba musiała osiągnąć stan absolutnej decyzji, całkowitej woli, wewnętrznej pasji i całkowitego skupienia. Jak to ujął Dean: „Musisz tylko zdecydować!”

Takie podejście wymaga dużego wysiłku. Pierwszym krokiem dla wszystkich była decyzja, aby ten proces był najważniejszy w ich życiu. Oznaczało to oderwanie się od ich zwyczajowych harmonogramów, zajęć towarzyskich, nawyków związanych z oglądaniem telewizji i tak dalej. Gdyby nadal postępowali zgodnie ze swoimi nawykowymi rutynami, nadal byliby tą samą osobą, która przejawiała chorobę. Aby się zmienić, przestać być tym, kim byli, nie mogli już robić rzeczy, które zwykle robili.

Zamiast tego ci indywidualiści siadali codziennie i zaczęli odkrywać siebie na nowo. Uczynili to ważniejszym niż cokolwiek innego, poświęcając każdą chwilę wolnego czasu na ten wysiłek. Każdy ćwiczył stawanie się obiektywnym obserwatorem swoich starych znajomych myśli. Nie chcieli pozwolić, by cokolwiek poza ich intencjami zajmowało ich umysł. Możesz pomyśleć: „To całkiem łatwe w obliczu poważnego kryzysu zdrowotnego. W końcu moje własne życie jest w moich rękach. „Cóż, czy większość z nas nie cierpi na jakąś dolegliwość - fizyczną, emocjonalną lub duchową - która wpływa na jakość naszego życia? Czy te dolegliwości nie zasługują na taką samą skupioną uwagę?

Z pewnością ci ludzie musieli zmagać się z ograniczającymi przekonaniami, zwątpieniem w siebie i lękami. Musieli zaprzeczyć zarówno swoim znajomym głosom wewnętrznym, jak i zewnętrznym głosom innych ludzi, zwłaszcza gdy głosy te zachęcały ich do martwienia się i skupienia się na przewidywanym wyniku klinicznym ich stanu.

Niemal każdy komentował, że osiągnięcie tego poziomu umysłu nie jest łatwe. Nigdy nie zdawali sobie sprawy, jak wiele paplaniny zajmuje niewytrenowany umysł. Początkowo zastanawiali się, co by się stało, gdyby zaczęli wpadać w nawykowe schematy myślowe. Czy mieliby siłę, by powstrzymać się od powrotu na dawne sposoby? Czy potrafili zachować świadomość swoich myśli przez cały dzień? Ale z doświadczeniem odkryli, że ilekroć wracali do bycia dawną jaźnią, mogli to wykryć i przerwać ten program. Im więcej ćwiczyli zwracania uwagi na swoje myśli, tym łatwiejszy stawał się ten proces i tym lepiej czuli się o swojej przyszłości. Czując się spokojnym i spokojnym, uspokojonym poczuciem jasności, pojawiło się nowe samoistnie.

Co ciekawe, wszyscy badani zgłosili, że doświadczyli zjawiska, które stało się częścią ich nowego życia. Podczas długich okresów introspekcji nad odkrywaniem siebie na nowo, tak bardzo skupili się na chwili obecnej i na swoich zamiarach, że wydarzyło się coś niezwykłego. Całkowicie stracili poczucie ciała, czasu i przestrzeni. Nic nie było dla nich rzeczywiste oprócz ich myśli.

Pozwólcie, że spojrzę na to z perspektywy. Nasza codzienna, świadoma uwaga jest zwykle związana z trzema rzeczami:

Imię, jesteśmy świadomi przebywania w ciele. Nasz mózg otrzymuje informacje zwrotne na temat tego, co dzieje się w ciele i jakie bodźce otrzymuje z naszego otoczenia, a my opisujemy, co ciało czuje w kategoriach doznań fizycznych

druga, jesteśmy świadomi naszego otoczenia. Przestrzeń wokół nas jest naszym połączeniem z rzeczywistością zewnętrzną; zwracamy uwagę na rzeczy, przedmioty, ludzi i miejsca w naszym otoczeniu.

Trzeci, mamy poczucie upływającego czasu; organizujemy nasze życie w ramach pojęcia czasu.

Jednak kiedy ludzie skupiają się wewnętrznie poprzez poważną autorefleksyjną kontemplację, kiedy mentalnie próbują nowych możliwości tego, kim mogą się stać, są w stanie tak bardzo pogrążyć się w tym, o czym myślą, że czasami ich uwaga jest całkowicie oderwana od ich ciało i środowisko; te wydają się zanikać lub znikać. Znika nawet pojęcie czasu. Nie żeby myśleli o czasie, ale po takich okresach, kiedy otwierają oczy, spodziewają się, że minęła tylko minuta lub dwie, tylko po to, by odkryć, że minęły godziny. W takich momentach nie martwimy się o problemy ani nie odczuwamy bólu. Odrywamy się od odczuć naszego ciała i skojarzeń ze wszystkim w naszym otoczeniu. Potrafimy tak bardzo zaangażować się w proces twórczy, że zapominamy o sobie.

Kiedy pojawia się to zjawisko, osoby te nie są świadome niczego poza swoimi myślami. Innymi słowy, jedyne, co jest dla nich realne, to świadomość tego, co myślą. Niemal wszyscy wyrazili to w podobnych słowach. „Poszedłbym do innego miejsca w moim umyśle”, powiedział jeden z badanych, „gdzie nie było rozpraszaczy, nie było czasu, nie miałem ciała, nie było rzeczy - nic” poza moimi myślami. ” W efekcie w krótkim czasie stali się niczym, niczym. Odeszli od swojego obecnego związku z byciem kimś, „ty” lub „ja” i stali się nikim.

W tym stanie, jak miałem się dowiedzieć, osoby te mogły zacząć stawać się dokładnie tym, czym sobie wyobrażały. Mózg ludzki, poprzez płat czołowy, ma zdolność zmniejszania głośności, a nawet odcięcia się od bodźców płynących z ciała i otoczenia, a także świadomości czasu. Najnowsze badania nad technologią funkcjonalnego skanowania mózgu dowiodły, że kiedy ludzie są naprawdę skupieni i skoncentrowani, obwody mózgowe związane z czasem, przestrzenią i uczuciami / ruchami / zmysłową percepcją ciała dosłownie cichną.8 Jako istoty ludzkie mamy przywilej uczynienia naszych myśli bardziej realnymi niż cokolwiek innego, a kiedy to robimy, mózg zapisuje te wrażenia w głębokich fałdach tkanek. Opanowanie tej umiejętności pozwala nam zacząć przeprojektowywać nasze mózgi i zmieniać nasze życie.

Wierzymy w

możliwość

moc do zmiany siebie

zdolność organizmu do leczenia

niezwykłe

świętujemy życie

cuda

wyższa miłość

przyszłość

postawa

dowód

siebie

niewidoczne

mądrość

nasze dzieci

synchronizacje

wolność

nasi starsi

umysł nad materią

Czy wierzysz? Dołącz do ruchu społecznego

* Wypełniając ten formularz, rejestrujesz się, aby otrzymywać nasze e-maile i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie