brakujące tłumaczenie: en.general.general.skip_content

Twój Koszyk

Zamknij koszyk

Punkty wyboru na ścieżce — część I

Dr Joe Dispenza / 23 września 2022

Choice Points on the Path — Part I

Mój zespół i ja niedawno wróciliśmy z długiej podróży; prowadząc rekolekcje ze Szwajcarii … do Anglii … na Florydę i Nowy Jork przez okres 40 dni. Staram się znaleźć czas na spotkanie z członkami naszej społeczności podczas każdego wydarzenia i zawsze uderzają mnie spostrzeżenia, wyzwania, przełomy i pytania, które pojawiają się w różnych punktach ich praktyki.

Po tym szczególnie potężnym okresie ewolucji – w naszej pracy i w naszej społeczności – chcę podzielić się z wami kilkoma spostrzeżeniami na temat wyborów, z którymi wszyscy spotykamy się na różnych etapach na drodze… etapy studiów i praktyki, które nazywam Nowicjuszem, Wtajemniczonym, Mistrzem i Wirtuoz.


Nowicjusz: „Wybieram coś innego”.

Dla kogoś, kto dopiero rozpoczyna pracę, ten etap polega na zdobywaniu i zrozumieniu wiedzy i informacji. Jako nowicjusze uczymy się treści. Zapamiętujemy i ćwiczymy jego znaczenie intelektualnie, teoretycznie i filozoficznie – i staramy się nadać mu sens za pomocą naszej mózgowej kory nowej. Budujemy architekturę neuronową; tworzenie nowej infrastruktury w naszym mózgu. Zasadniczo tworzymy nowy umysł.

Wybór czegoś „innego” może wydawać się niejasno określony, ale to dosłownie prawda. Kiedy zaczynamy kroczyć ścieżką poszukiwacza lub mistyka, oznacza to, że napotkaliśmy pewien aspekt naszego życia – sobie – to już dla nas nie działa. Dla niektórych, którzy przychodzą do tej pracy, jest to kryzys: tragiczna diagnoza. Albo koniec związku. Trudnosci finansowe. Dla innych może to być ogólne poczucie niezadowolenia lub niepokoju. Niekoniecznie nagły wypadek, ale – pustka.

Cokolwiek prowadzi nas do momentu wybrania czegoś innego, dzieje się tak dlatego, że w końcu zdajemy sobie sprawę, że kontynuowanie wyboru taki sam – te same myśli; te same uczucia; te same nawyki; te same reakcje emocjonalne – przyniosą nam tylko więcej te same doświadczenia.

Wybranie czegoś innego to pozostawienie przeszłości – pozostawienie naszego starego ja – za sobą. Tylko w ten sposób możemy wejść w teraźniejszość – i dać sobie możliwość stworzenia czegoś nowego.

Podążanie nową ścieżką wymaga ogromnej ilości energii i odwagi. Kiedy uczymy się czegoś nowego, musimy poświęcić temu nowemu obszarowi nauki nasz ciągły czas i uwagę. Musimy wyrywać to, czego się uczymy, w naszym mózgu, stale porównując to, co wiemy, z tym, czego nie wiemy. Musimy zrozumieć co oraz czemu – abyśmy mogli zacząć naturalnie ćwiczyć w naszych umysłach w jaki sposób zamierzamy to zastosować.

Na tym wczesnym etapie nauki ważne jest, aby być cierpliwym w naszym procesie. Nie powinniśmy wywierać na siebie presji gniewem lub frustracją. Na tym etapie często mówię moim uczniom: „Po prostu nie jesteś jeszcze taki dobry”. I nie ma to zniechęcać; dokładnie odwrotnie. Kiedy dopiero zaczynamy, musimy zrobić sobie przerwę. Musimy uwolnić się od oczekiwań – i być dla siebie życzliwymi.

Wszystko to jest częścią filozofii i teorii. Na etapie nowicjuszy instalujemy sprzęt w naszym mózgu… więc kiedy przychodzi czas na przejście od teorii do praktyki, jesteśmy gotowi. Teraz nadszedł czas, aby zaangażować nasze ciało – i rozpocząć nowe działanie.


Wtajemniczony: „Wybieram ewolucję”.

Jeśli spędzamy cały czas ucząc się i rozmawiając o czymś nowym, ale nigdy nie podejmujemy działań, nigdy nie wyjdziemy poza bycie nowicjuszem lub filozofem. Musimy Zrób coś z informacjami, które zdobyliśmy. Musimy zainicjować to. I musimy dopasować nasze ciało do umysłu w praktycznym zastosowaniu tej wiedzy – aby zbliżyć się do tworzenia nowego doświadczenia.

Na tym etapie celowo decydujemy się na ewolucję, dokonując nowego wyboru. Korzystamy z nowych sieci neuronowych, które zaczęliśmy podłączać do naszego mózgu – i my praktyka robiąc coś z nimi. I ćwiczymy. I jeszcze trochę poćwicz. Ten etap uczenia się i tworzenia wymaga nieustannych prób (zarówno mentalnych, jak i fizycznych) – i nieustannego powtarzania.

I zajmuje to trochę czasu – i dużo świadomości i energii. Spojrzmy prawdzie w oczy; popełnimy błędy. A potem musimy wrócić i zapomnieć cokolwiek spowodowało, że zboczyliśmy ze ścieżki… i odnowić nowe pomysły i zachowania, które praktykujemy. A to wymaga cierpliwości. A to wymaga ogromnej świadomości – więc nie reagujemy emocjonalnie. Wymaga również zarządzania naszym nieustannym analizowaniem i przemyśleniem mózgu.

Jako nowicjusz musimy pozostać świadomi. Musimy zachować powściągliwość – żeby nie wracać do naszych starych programów. Musimy ćwiczyć z otwartymi oczami, aby rzeczywiście wykonać nowe zachowanie. Ciągle robimy. Ciągle uczymy się na własnych błędach. Ciągle samokorygujemy. I dopracowujemy akt.

Kiedy faktycznie stworzyliśmy doświadczenie, następuje wzbogacenie obwodów w mózgu – i emocja, która powstaje z tego doświadczenia. I ta emocja instruuje ciało, aby chemicznie zrozumiało to, co umysł zrozumiał intelektualnie. W tym samym czasie sieci neuronów wzmacniają umysł filozoficzny poprzez doświadczenie. Teraz informacja jest jeszcze bardziej wyryta w umyśle – jak i uwarunkowane w ciele.

Przyjmując wiedzę, którą zdobyliśmy jako nowicjusz i stosując ją jako wtajemniczony, mówimy sobie: „Czy mogę to zrobić lepiej? Czy mogę rozwijać i wzbogacać swoje doświadczenie? Czy mogę udoskonalić swoje doświadczenie? Czy mogę uzyskać wynik? pewnego razu? A jeśli mogę to zrobić raz, czy mogę zrobić to ponownie?”

Kiedy poświęcimy swój czas i staniemy się dobrzy w tworzeniu – i odtwarzaniu – jesteśmy gotowi na następny poziom: mistrzostwo. Porozmawiamy o tym więcej w części II.

Wierzymy w

możliwość

moc do zmiany siebie

zdolność organizmu do leczenia

niezwykłe

świętujemy życie

cuda

wyższa miłość

przyszłość

postawa

dowód

siebie

niewidoczne

mądrość

nasze dzieci

synchronizacje

wolność

nasi starsi

umysł nad materią

Czy wierzysz? Dołącz do ruchu społecznego

* Wypełniając ten formularz, rejestrujesz się, aby otrzymywać nasze e-maile i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie